Niewidomi na rowery

Niewidomi na rowery



Nie tak dawno opisywaliśmy inicjatywę Koła Polskiego Związku Niewidomych w Mikołowie, które po raz jedenasty, pod hasłem Duet 2013,  zorganizowało 10 dniowy rajd rowerowy dla osób widzących i niewidomych. Tym razem pora przybliżyć projekt „Niewidomi Na Tandemach”.

Wszystko zaczęło się od rowerowego rajdu z Baraniej Góry do Gdańska zorganizowanego przez  Kubę Terakowskiego (podróżnika, współpracownika pism „npm” i „Góry”) i Waldemara Rogowskiego (niewidomego rowerzysty).

Wyprawa okazała się owocna nie tylko ze względu na liczbę przebytych kilometrów, ale również z powodu licznych uwag zgłaszanych przez niepełnosprawnych uczestników.

Ok. – stwierdzili – to fajna sprawa pojechać na dwu -  trzytygodniową wycieczkę. Ale co potem?  My, jak większość pasjonatów dwóch kółek, chcielibyśmy jeździć jak najczęściej, niekoniecznie w długie trasy. 

Ta i wiele podobnych opinii natchnęły Waldemara Rogowskiego do stworzenia strony „Niewidomi Na Tandemach” (www.niewidominatandemach.pl). Jest to przede wszystkim platforma, na której mogą się spotkać niewidomi i widzący cykliści w celu umówienia się na wspólną jazdę. Może to być zarówno dłuższa wycieczka, jak i popołudniowa przejażdżka. Wszystko leży w gestii potencjalnych uczestników. Serwis umożliwia kontakt osób niewidomych i rowerzystów – wolontariuszy z tej samej okolicy za pomocą dwóch prostych kwestionariuszy.

Jak zostać wolontariuszem „NNT”? To proste. Wystarczy być osobą pełnoletnią, dysponować odrobiną wolnego czasu i chęcią, by dzielić się swoim zamiłowaniem do kolarstwa z innymi. W tym miejscu wielu czytelnikom z pewnością ciśnie się na usta pytanie  - No dobrze, ale ja nie mam tandemu. Skąd go wziąć?  Pytanie zasadne, gdyż nie jest to najpopularniejszy typ roweru. Otóż – jak twierdzi Waldemar Rogowski w wywiadzie dla rozgłośni Tyflo Radio - znaczna część niewidomych uczestników  projektu dysponuje tandemami, ale nie ma partnera do jazdy. Gdyby jednak żadna ze stron nie posiadała odpowiedniego sprzętu, serwis NNT zawiera bazę wypożyczalni rowerów jak i osób prywatnych skłonnych taki pojazd nieodpłatnie udostępnić.

Na zakończenie jedna ważna uwaga. Jeżeli jesteś rowerzystą kochającym ryzyko, ekstremalne przeżycia, mkniesz przez trakty i bezdroża przeklinając pod nosem innych użytkowników dróg, rozjeżdżasz po drodze psy, koty i inne zwierzęta futerkowe – odpuść sobie. NNT to szkoła odpowiedzialności za drugiego człowieka. Prowadzenie tandemu, szczególnie z osobą niewidzącą, to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy, wymagająca nieustannej komunikacji i skupienia. Wspominając słowa pewnego znanego czołgisty – załoga tandemu musi być jak pięć palców jednej ręki. Pomijając oczywiste korzyści z uczestnictwa w projekcie, jak integracja osób pełnosprawnych i niepełnosprawnych, motywacja do aktywnego stylu życia, w tym wyścigu jest jedna główna nagroda – poznanie drugiego człowieka.

Dla chętnych do obejrzenia, wywiad z wolontariuszką projektu NNT w programie Dzień Dobry TVN.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/niewidomi-na-tandemach,101605.html

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryny zerobarier.pl , korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji w Polityce prywatności.